sobota, 14 lutego 2015

03. Cała prawda o walentynkach

Tak wygląda podejście do walentynek w większości kobiecych przypadków. Gdy jakaś panna jest singlem najczęściej zawzięcie hejtuje walentynki i wszystko co z nimi związane. Gdy zaś dorwie sobie faceta, nagle podejście się zmienia. Najzwyklejsza hipokryzja, ale to chyba już u nas naturalne. I dość zabawne, jeśliby na to spojrzeć z widoku osoby trzeciej. Tak naprawdę nawet zawzięte hejterki po cichu marzą o książętach z bajki na tęczowym koniu (o cholera, aż mam ochotę takiego namalować). Zabawa zaczyna się w momencie, gdy jakaś panna w związku uparcie twierdzi, że nic nie chce, nie lubi walentynek i w ogóle to święto jest "fe", a w głowie ma co innego. W takich wypadkach należy jak najbardziej współczuć panom. Krzyżyk na drogę, panowie! Dziś dzień waszej bitwy! : D
...
Walentynki tak na prawdę powinny nazywać się dniem męskich zwycięstw i porażek. Serio.


Swoją drogą walentynki można spędzić po prostu z rodziną. Wspólna kolacja, filmy, coś dobrego do zjedzenia i picia. Taki wariant też jest jak najbardziej spoko ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz