Nadal nie przyzwyczaiłam się do tabletu. Zrobienie prostej kreski jest dla mnie nie lada wyzwaniem. Semestr dopiero się zaczął, lecz mój plan daje mi tak w kość, że na weekendzie odczuwam mocny spadek weny i ochoty na rysowanie. Zwłaszcza, że szybko zniechęcam się, kiedy mi nie wychodzi. Miałam jakieś pomysły na komiks, jednak te w magiczny sposób wyparowały z mojej głowy. Zasiadłam więc przed laptopem i stwierdziłam, że nie będę niczego rysować na siłę. Więc zaczęłam sobie mazać, próbując stworzyć coś konstruktywnego.
Ale SPACZENIE DALEJ BĘDZIE SPACZENIEM!
To, w jakim kierunku poszedł mój rysunek, dobitnie mi to udowodniło.
Choć była to wina głównie współlokatorki, która stanęła za mną i w jakiś sposób wywołała parę niefortunnych, przypadkowych pociągnięć rysikiem, z czego powstało TO.
,,Zrób z tego komiks!". ,,Wstaw to, pokaż ludziom SPACZENIE", mówiła.
No to wstawiłam.
Swoją drogą uważam, że z wąsami mu do twarzy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz