Ten obrazek mówi sam za siebie. Moim życiem bardzo często rządzi czysty przypadek. Do technikum poszłam przypadkiem, wiedziona nagłym impulsem, kiedy ktoś się mnie pyta czemu wybrałam swój kierunek studiów, nie umiem odpowiedzieć (choć akurat z tego wyboru jestem zadowolona). W przypadku bloga krakers był pierwszym, co przyszło mi do głowy. NIE MAM POJĘCIA CZEMU. Może to rzeczywiście potwierdzenie zasady, że to, czego się nie lubi, najbardziej nas prześladuje? Możliwe.
Krakersy może nie są złe. Wiele osób je lubi, choć są kłopotliwe w rysowaniu (czego dobitnym przykładem jest ten biedny krakersik na nagłówku). W przyszłości, kiedy już zaliczę tę nieszczęsną logikę i filozofię, popracuję nad ładniejszym nagłówkiem. Ogólnie jestem przekonana o tym, że będę musiała trochę posiedzieć nad wyglądem całego bloga, jednak kiepsko się na tym znam i efekty wcale nie muszą być lepsze.
Pracuję też nad kreską. Moje komiksiątka może niedługo wreszcie będą wyglądać lepiej. Ale najlepszy efekt można uzyskać tylko dzięki metodzie prób i błędów. Jestem przekonana, że niedługo znajdę TO, dzięki czemu każdy komiksik będzie wyglądał lepiej. Przepraszam za mazgroły w 2 okienku komiksu wyżej. Starałam się ( : < ). Ale może powinnam pisać pismem zwykłym, nie drukowanym? Najbardziej pomocne byłyby porady innych, jakieś opinie, przemyślenia. Może ktoś chciałby się czymś takim ze mną podzielić? Jeśli tak - zapraszam do komentowania ;)
Chipsy też są słone i do chrup chrup jak krakersy! Jakby były słodkie to by były ciastkami <3 Ale to mało istotne, trzymam kciuki i czekam na kolejne komiksy. Mam nadzieję, że leń żaden nie przyjdzie i będzie regularna dawka ;)
OdpowiedzUsuń